I Sejmik Ruchu Przyjaciół Harcerstwa

23.04.2010r.

                23 kwietnia 2010 r. w pałacu Dernałowiczów odbył się I Sejmik Ruchu Przyjaciół Harcerstwa, na który przybyła nie tylko śmietan­ka mińskiego hufca, ale i goście z całego kraju. Pojawili się tam m.in. wnuczka Toli Rawskiej- 102-letniej harcerki Szarych Szeregów oraz druży­nowy 163. drużyny Macierzanki (daw­nego liceum Marchlewskiego) Ignacy Wieczorek-do niedawna pełnomocnik ds. wizyt w Polsce Ryszarda Kaczorow­skiego. W prezydium sejmiku zasiedli: harcmistrz Miron Krajewski, Andrzej Rybus-Tołłoczko - pełnomocnik woje­ wody mazowieckiego ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi, poseł Czesław Mroczek, podharcmistrz Zbigniew Grzesiak, Edward Loch - dyrektor biura poselskiego Teresy Wargockiej, druh Bogdan Lejman oraz komendant hufca ZHP "Mazowsze" Andrzej Soćko.

 O godzinie 17.00 w holu MDK rozpoczęto rejestrację gości i otworzo­no wystawę związaną z harcerstwem, prezentującą nie tylko pamiątki, ale i prace wykonane przez drużyny har­cerskie mińskiego hufca. Wszystko to połączono z promocją lokalnych wydawnictw na stulecie ZHP, w tym książki "Z dziejów Harcerstwa w Miń­sku Mazowieckim" autorstwa druhów Mirona Krajewskiego, Stanisława Fi­jałkowskiego oraz Zbigniewa Tokar­skiego. Przybyłych gości urocze skautki ugościły kawą, herbatą i słodkościami przygotowanymi przez cukiernie Sławomira Gromulskiego, który od lat wspiera miński hufiec.

           Sejmik otwarto minutą ciszy, która uczcić miała pamięć tragicznie zmarłych w kata­ strofie pod Smoleńskiem harcerzy, czyli hm. Ry­szarda Kaczorowskiego, pdma Pawła Krajewskiego, druhnę Justynę Moniuszko, pwd. Katarzynę Piskor­ską oraz hma Pawła Wypycha. Harcerstwo dotknę­ła także, a może przede wszystkim, śmierć Lecha Kaczyńskiego - jedynego prezydenta w historii Polski, który objął swoim patronatem wszystkie 42 organizacje skautingowe. Członkowie ZHP pogrążyli się w 30 dniowej żałobie.

Jak na każdej harcerskiej zbiórce, nie mogło zabraknąć ogniska. Podczas sejmiku tworzyły je świeczki zapalone przez zebra­nych gości. W ich świetle druhna Irena Łukaszewska przedstawiła stuletnią historię ZHP, jak sama zaznaczyła w ogromnym skrócie, gdyż nie sposób jest wymienić wszystkich, którzy zapisali się na jej kartach. Po wspomnieniach tych, którzy w imię przysięgi ślubowali nie cofnąć się przed ofiarą życia, przyszedł czas na trochę statystyk, bezlitosną rzeczywistość i dyskusję.

Na 28 mln skautów na świecie w Polsce jest ich 160 tys., w tym 350 z miń­skiego hufca "Mazowsze". Rybus ubolewał nad faktem, że na 3 tys. szkół w woje­wództwie powstało zaled­wie 41 harcówek. W Mińsku nie ma niestety żadnej, a w całym powiecie są zaledwie 2. Jak twierdzi miński hufiec to i tak lepiej niż 3 lata temu. Rybus ponadto dodał, że ZHP jest stowarzyszeniem wyjątkowym, gdyż jako jedyna organizacja pozarządowa w Polsce posiada swoje własne muzeum. Nie tylko to ma jednak zachęcić i młodych i starych do wstępowania do harcerstwa. Jego najważniejszą zaletą jest wszechstronność. Chętni mają do wyboru wiele drużyn, które mogłyby rozwijać ich zainteresowania, jak np.: konne, wodne, informatyczne, pro obronne lub turystyczne. Co więcej, ZHP wspiera wychowanie. ' młodych ludzi i prowadzi nauczanie w działaniu a nie teorii. Jak sami skauci mówią jest to szkoła liderów, w której pracuje się w grupie, ale kształtuje jednostki.

Miłym zakończeniem sejmiku był posadzenie rocznicowego dębu i jak na skautów przystało stworzenie wspólnego kręgu. Natomiast na tych, którzy zgłodnieli od dyskusji i śpiewu czekała harcerska gro­chówka. W końcu nie tylko harcerze mogli poczuć prawdziwą skautingową atmosferę, oby okazji było więcej. Czuwaj!

 

JUSTYNA KOWALCZYK,
źródło: Co słychać, nr 18 (656)